W ch*j rzeczy się pozmieniało.. Gimnazjum inni nauczyciele, inne otoczenie i inni ludzie.. Wszystko inne..
Nieudana miłość-żeby to raz. Łzy jak najbardziej wskazane i to nawet dużo..Przekleństwa,alkohol, papierosy.. GIMNAZJUM NISZCZY LUDZI.. nieudane i fałszywe przyjaźnie także wskazane są dla mnie.. i to nie jedna była.. wyklinanie i wgl.. brak słów..Czego ja bym nie zrobiła dla niego.. ale związanie się z nim było totalnym błędem.. nie mogłam się od niego uwolnić,ale już chyba jest po wszystkim.. mam taką nadzieje.. Tyle ludzi wykorzystałam i porzuciłam jak śmiecia.. PRZEPRASZAM.. i wiem, że zwykłe przepraszam nie wystarczy,ale przepraszam.. Tyloma chłopakami się zabawiłam,a to wszystko przez tego jednego.. Masakra..;/ Co się teraz ze mną porobiło.. Nie umiem tego opisać.. Zwykły wrak.. Jedyne co mnie trzyma jeszcze przy życiu to 2 osoby..;** i za to im bardzo dziękuje.. i Kornela nie martw się. Damy radę.!;* Jak się zjebie coś to jakoś naprawimy to.. a jak nie to się bardziej zdołujemy smutnymi piosenkami.. wypłaczemy się i będzie ok.;* Do czasu.. ale podniesiemy się.. zobaczysz.. ja w nas wierzę.. Nie poddamy się tak łatwo.;* a to, że ktoś nas obgaduje,albo po prostu ma nas w dupie to nie nasza wina.. nie warto o takiego człowieka walczyć.. Bez chłopaka też da radę żyć.;) Może kiedyś się jakiś znajdzie,a może i nie.. Pójdziemy na "zakonnice" hahaha.;p Nasze życie jest zajebiste takie jakie jest.!;* Nie potrzeba nam kolejnej osoby,która chciałaby to spierd... Jak nam zazdrości szczęścia to niech dalej zazdrości,ale żeby nie był takim podłym człowiekiem żeby to zniszczyć.. takich ludzi nie lubię.. ogólnie nie chce już powtarzać tego co było ostatnio.. choćby dla Pameli, J., Korneli i Krystiana.. psychika siada już totalnie.. nie mam ochoty już z nikim gadać.. jak już to sms lub gg.. real odpada.. nie chce mi się z domu wychodzić.. najlepiej to bym się zamknęła w pokoju i z nikim nie rozmawiała.. takie rozwiązanie na pewno bym wybrała.. niż być w centrum uwagi i wszyscy się wypytują " co się stało.?" "ale czemu to zrobiłaś.? weź tego więcej nie rób".. po prostu wkurzają mnie tacy ludzie co są przyjaciółmi tylko na 5min. żeby się dowiedzieć co się stało i puścić plotkę.. Wolę tych co znam od urodzenia.. chociaż na niektórych już nie mogę polegać.. więc mam jeszcze kilka zaufanych osób co znam jakiś 2 lata.. Chciałabym teraz wylądować w szpitalu.. mieć jakiś wypadek,albo coś.. wtedy bym się dowiedziała komu na mnie zależy i kto przyjaciel.. a kto zwykły dupek podający się za przyjaciela.. Najchętniej to bym chciała żeby były już wakacje.. wtedy bym Go tam odwiedziła.. a tak to tylko mogłam Go "wspierać przez sms".. Wolała bym z nim spędzić jeden dzień na real.. mogła bym nawet na podłodze spać byle by być koło niego..
Dobra kończę te wypociny,bo i tak tego nikt nie przeczyta... Bya.
Nieudana miłość-żeby to raz. Łzy jak najbardziej wskazane i to nawet dużo..Przekleństwa,alkohol, papierosy.. GIMNAZJUM NISZCZY LUDZI.. nieudane i fałszywe przyjaźnie także wskazane są dla mnie.. i to nie jedna była.. wyklinanie i wgl.. brak słów..Czego ja bym nie zrobiła dla niego.. ale związanie się z nim było totalnym błędem.. nie mogłam się od niego uwolnić,ale już chyba jest po wszystkim.. mam taką nadzieje.. Tyle ludzi wykorzystałam i porzuciłam jak śmiecia.. PRZEPRASZAM.. i wiem, że zwykłe przepraszam nie wystarczy,ale przepraszam.. Tyloma chłopakami się zabawiłam,a to wszystko przez tego jednego.. Masakra..;/ Co się teraz ze mną porobiło.. Nie umiem tego opisać.. Zwykły wrak.. Jedyne co mnie trzyma jeszcze przy życiu to 2 osoby..;** i za to im bardzo dziękuje.. i Kornela nie martw się. Damy radę.!;* Jak się zjebie coś to jakoś naprawimy to.. a jak nie to się bardziej zdołujemy smutnymi piosenkami.. wypłaczemy się i będzie ok.;* Do czasu.. ale podniesiemy się.. zobaczysz.. ja w nas wierzę.. Nie poddamy się tak łatwo.;* a to, że ktoś nas obgaduje,albo po prostu ma nas w dupie to nie nasza wina.. nie warto o takiego człowieka walczyć.. Bez chłopaka też da radę żyć.;) Może kiedyś się jakiś znajdzie,a może i nie.. Pójdziemy na "zakonnice" hahaha.;p Nasze życie jest zajebiste takie jakie jest.!;* Nie potrzeba nam kolejnej osoby,która chciałaby to spierd... Jak nam zazdrości szczęścia to niech dalej zazdrości,ale żeby nie był takim podłym człowiekiem żeby to zniszczyć.. takich ludzi nie lubię.. ogólnie nie chce już powtarzać tego co było ostatnio.. choćby dla Pameli, J., Korneli i Krystiana.. psychika siada już totalnie.. nie mam ochoty już z nikim gadać.. jak już to sms lub gg.. real odpada.. nie chce mi się z domu wychodzić.. najlepiej to bym się zamknęła w pokoju i z nikim nie rozmawiała.. takie rozwiązanie na pewno bym wybrała.. niż być w centrum uwagi i wszyscy się wypytują " co się stało.?" "ale czemu to zrobiłaś.? weź tego więcej nie rób".. po prostu wkurzają mnie tacy ludzie co są przyjaciółmi tylko na 5min. żeby się dowiedzieć co się stało i puścić plotkę.. Wolę tych co znam od urodzenia.. chociaż na niektórych już nie mogę polegać.. więc mam jeszcze kilka zaufanych osób co znam jakiś 2 lata.. Chciałabym teraz wylądować w szpitalu.. mieć jakiś wypadek,albo coś.. wtedy bym się dowiedziała komu na mnie zależy i kto przyjaciel.. a kto zwykły dupek podający się za przyjaciela.. Najchętniej to bym chciała żeby były już wakacje.. wtedy bym Go tam odwiedziła.. a tak to tylko mogłam Go "wspierać przez sms".. Wolała bym z nim spędzić jeden dzień na real.. mogła bym nawet na podłodze spać byle by być koło niego..
Dobra kończę te wypociny,bo i tak tego nikt nie przeczyta... Bya.
Tagi:
Wspomnienia itd.
27.02.2012 o godz. 00:21
komentuj (1)
Dawno nie napisałam jakieś długiej notki.No to więc. Ostatnio dużo się wydarzyło. Nocki u Klaudii i Moniki. No i ta wczorajsza jak Monikę chciałyśmy pomalować. Albo jak się tuliła do telefonu.;p I jeszcze nagrały mnie jak śpię. A dzisiejszy dzień zaliczam do najbardziej zwariowanych. Najpierw mój ból brzucha. Potem spacer po St. Oleszycach i machanie do samochodów i autobusów. Tir pare razy zatrąbił.;] Potem poszłyśmy do Wojtka. No i zapoznałyśmy się z Jego trzema krowami. Haha. Potem na plac zabaw znowu. My się nie umiemy ostatnio normalnie zachowywać w miejscach publicznych.;] Tańczymy, śpiewamy i wgl. Niektórzy wczoraj na placu zabaw jak śpiewałyśmy mogli sobie pomyśleć, że jakieś wariatki jesteśmy. Ogółem to wakacje nawet fajne są, poza jedną rzeczą. Cały czas o nim myślę. Nawet nie mam odwagi sama do Niego pojechać. Cały czas mam jakąś nadzieję, że jednak coś z nas będzie. Ale już powoli przyzwyczajam się do myśli, że My nie będziemy razem. Niektórzy mówią, że jest jakaś nadzieja, ale ja ją powoli tracę. Nie mam już siły do tego. Męczę się z tym uczuciem już od jakiś 5 miesięcy. Nie wiem już co mam robić. Z jednej strony chciała bym się z nim w tej chwili spotkać i wykrzyczeć Mu jak bardzo Mi na nim zależy i jak bardzo Go kocham, ale z drugiej strony tak się nie da. Za bardzo wierzę w marzenia. Mam bujną wyobraźnie. Z koleżankami zachowuję się jak jakaś wariatka,ale przy Nim czuję się jakoś inaczej. I On chce jeszcze to przeczytać. Raz jest ok, ale czasami mam dość. No i jeszcze teraz 10 sierpnia Jego wyjazd na 2 tyg. Nie wiem jak ja wytrzymam. Nie będę z nim, aż 2 tyg. pisać. No i jeszcze ten Wioli plan. Może wypali, a może nie. I jeszcze ten wypad w następnym tyg. Nie wiem już czy pojadę.
Wiem, że cały czas narzekam na moje życie chociaż w każdej chwili mogła bym je stracić. Powinnam się cieszyć każdą chwilą mojego życia. Kiedy mi coś nie wyjdzie powinnam spróbować zrobić to jeszcze raz, a nie się poddawać i narzekać, że coś nie wyszło. W życiu mamy do wyboru : Uczyć się na własnych błędach/ Uczyć się na czyiś błędach. Ja stanowczo wolę uczyć się na swoich. Dobra nie mam już ochoty tu dalej pisać. nQ.
Wiem, że cały czas narzekam na moje życie chociaż w każdej chwili mogła bym je stracić. Powinnam się cieszyć każdą chwilą mojego życia. Kiedy mi coś nie wyjdzie powinnam spróbować zrobić to jeszcze raz, a nie się poddawać i narzekać, że coś nie wyszło. W życiu mamy do wyboru : Uczyć się na własnych błędach/ Uczyć się na czyiś błędach. Ja stanowczo wolę uczyć się na swoich. Dobra nie mam już ochoty tu dalej pisać. nQ.
Tagi:
życie
Kur*a. Mam dość tego świata. Na początku dnia było fajnie. Teraz jest do dupy.;/ Nic się nie układa. Jeszcze do tego kocham "kolesia", który najprawdopodobniej ma mnie w dupie.;/ Nawet nie umiem mu napisać na gg, że mi na nim zależy. A co dopiero napisać, że go kocham. Wkurzony jest dzisiaj i nie ma ochoty pisać to nie będę mu zawracać głowy. I tak ma już dużo więcej na głowie. To po co mu taka ja .? No właśnie, po co .?
Po nic. Wgl. mu nie jestem potrzebna. Najlepiej jak by mnie wgl. nie było na tym świecie. Wszyscy by byli szczęśliwi i by było zajebiście.
Dobra kończę. I tak już płaczę, ale zły nic tu nie pomogą.
Pa.;/ ;*
Po nic. Wgl. mu nie jestem potrzebna. Najlepiej jak by mnie wgl. nie było na tym świecie. Wszyscy by byli szczęśliwi i by było zajebiście.
Dobra kończę. I tak już płaczę, ale zły nic tu nie pomogą.
Pa.;/ ;*
Tagi:
Pamiętnik


